
być niczym roztargniony wzrok
błądzić bezwiednie po ciele
szukać punktu zaczepienia
by móc zatrzymać się na chwile
niczym nierówny oddech
rozłamujący szczelne wrota
spierzchniętych wyznaniem ust
niczym powracający dreszcz
szarpiący w konwulsjach uniesienia
gładkość wrzącej skóry
płonącej pod dotykiem
niczym niechciana łza
tysiąca źrenic
schowanych zaraz pod skórą
roniących westchnienia
być niczym zapach
oplatający wszelki ruch
ogłuszający intensywnością
nienasycony
być...
by móc być tym
co tylko myśli znają
co zna tylko nas
błądzić bezwiednie po ciele
szukać punktu zaczepienia
by móc zatrzymać się na chwile
niczym nierówny oddech
rozłamujący szczelne wrota
spierzchniętych wyznaniem ust
niczym powracający dreszcz
szarpiący w konwulsjach uniesienia
gładkość wrzącej skóry
płonącej pod dotykiem
niczym niechciana łza
tysiąca źrenic
schowanych zaraz pod skórą
roniących westchnienia
być niczym zapach
oplatający wszelki ruch
ogłuszający intensywnością
nienasycony
być...
by móc być tym
co tylko myśli znają
co zna tylko nas

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz